![]() |
|
|||||||
| Darmowa Rejestracja | Muzyka | Filmy Online | Lista użytkowników | Szukaj | Dzisiejsze posty | Zaznacz wszystkie fora jako przeczytane |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Womenka
Zarejestrowany: Feb 2011
Skąd: Wrocław
Postów: 164
|
Hej dziewczyny!
Mam do Was pytanie, jak sobie radzicie z zespołem napięcia przedmiesiączkowego?Ja do tej pory nie miałam większych problemów ( nie licząc silnych bólów i mdłości, ale to w trakcie), jednakże od niedawna bolą mnie strasznie piersi.Czuje dosłownie "rwanie" , są tak obolałe , że nie mogę ich dotknąć. Są nadwrażliwe na dotyk, że nawet najmniejszy sprawia straszny ból. Brałam przeciwbólowe ale to nie jest rozwiązanie na dłuższą metę.. Czy macie jakieś sprawdzone domowe sposoby?
__________________
"Kocham życie, bo dało mi Ciebie" Szczęśliwie zakochana od 2001 w moim TZ
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Womenka
Zarejestrowany: Oct 2010
Postów: 215
|
hmm..
No więc tak... Ja miałm PMS od pierwszej miesiączki jaką dostałam czyli od 4 klasy podstawówki. Wyglądało to mniej więcej tak, że nie musiałam prowadzić kalendarzyka żeby ustalić kiedy będę miała następny okres (a miałam bardzo nieregularnie, np. jeden cykl 20 dni następny 44). Już 5-4 dni przed miesiączką miałam bóle w dole brzucha, robiłam się nerwowa (jeszcze bardziej niż jestem zwykle), wtedy następowały największe kłótnie z rodzicami, nauczycielami, znajomymi z klasy. Poza tym bolały mnie również piersi, a raczej tylko sutki (nabrzmiałe takie, cały czas sterczące ). Oczywiście wtedy przez trzy dni ok ibuprom, a najlepiej mi było w ogóle kiedy poszłam po prostu się położyć i przespałam te trzy dni. A dlaczego piszę w czasie przeszłym? Otóż zanim skończyłam 18 lat (dokładnie w kwietniu czyli 2 mce przed) postanowiłam zmienić coś w swoim życiu, i zacząć od wyregulowania okresu. Poszłam do ginekologa z myślą że zaraz przepisze mi tabletki antykoncepcyjne, bałam się tego jak nie wiem co... Nie wiem może to takie uprzedzenie ale jakoś nie jestem przekonana do kuracji hormonalnych. No w każdym bądź razie lekarz przepisał mi lek który zawiera roslinny odpowiednik progesteronu. Lek jest stosowany właśnie do regulowania okresu, bądź jego przesuwaniu, przy objawach napięcia miesiączkowego, przy problemach z cerą, ogólnie wszystko co jest rozregulowane a reguluje to progesteron to da się tymi tabletkami wyregulować . No i męczyłam się 3 miesiące (tzn 3 miesiące trwała kuracja a brałam tabletki od 16 dnia cyklu przez 10 dni, 2 dni potem był okres, a z tego co wiem w przypadku tabletek anty jest podobnie), wiązało się to z zawrotami głowy, nudnościami, plamieniami (to w pierwszym miesiącu). Potem już była tylko poprawa ![]() A teraz? Nic nie boli, okres się nie "zapowiada" 5 dni przed. Krwawienia są krótsze, cera się poprawiła... Ale przede wszystkim okres mam teraz równiusieńko co 28 dni tak jak piszą w podręcznikach Niestety nie pamiętam jak nazywały się te tabletki, nie zachowałam nigdzie ulotki. Ale jeśli będziesz chciała to podlecę któregoś dnia do ginekologa i sprawdzę w karcie
__________________
[color=red]Kocham gry i sporty wodne [/red] |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Womenka
Zarejestrowany: Feb 2011
Skąd: Osiek
Postów: 156
|
Heh no ja to mam bóle piersi przede wszystkim, w zależności od pory roku są większe bądź mniejsze. Gorąca kąpiel trochę pomaga, ale nie za dużo ale zawsze to jakaś ulga. Dawniej miałam bóle brzucha i wtedy to tylko no-spa mi pomagała, była najlepsza....
Fajnie że taki temat sie pojawił to może ktoś podsunie jakieś pomysły na te bóle...
__________________
Lubie szybkie samochody, i pewnych siebie mężczyzn, nie znoszę systemu z którym trzeba walczyć ! |
|
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Womenka
Zarejestrowany: Feb 2011
Skąd: Ostróda
Postów: 164
|
Ja nigdy nie odczuwałam bardzo dokuczliwych dolegliwości fizycznych związanych
z okresem, ale zawsze wiedziałam, ze nadchodzi, np przez zwiększoną wrażliwość piersi, nieraz ból podbrzusza tuz przed. Zbliżanie sie okresu bardziej odbija sie na moim psychicznym stanie. Jestem w kiepskim nastroju, czuje sie zmęczona i strasznie sie niecierpliwie, wszystko wokół denerwuje mnie i przytłacza. Czasem czuje sie, jakbym potrzebowała ukryć sie przed światem pod kołderka i kazać wszystkim sie ode mnie odczepić xD Boli mnie tylko przez pierwszy dzień okresu, później czuje napięcie w dole pleców i ogólne zmęczenie.
__________________
Booooo jaaaa śpiewać chcę.... O tym że Kocham Cię... KC Misiu :* |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Womenka
Zarejestrowany: Feb 2011
Skąd: Wrocław
Postów: 164
|
No ja się bardzo męczyłam kiedyś , przez te bóle.Tabletek niestety brać nie mogłam bo wszystko zwracałam co do ust wzięłam. Mi pomogły jedynie zastrzyki z peralginum i też tylko największa dawka . Niestety nie zawsze było komu mnie zawieść na zastrzyk , a sama nie dałam rady to zaproponowali mi czopki. Ja biorę 750 mg, swego czasu były niedostępne, albo tylko na receptę ale teraz można je dostać od ręki. I skoro Tobie pomagała no-spa to myślę , że mogłabyś czopków spróbować może tyci mniejszą dawkę np. 250 mg. Mi no -spa, ani żadne na bazie imbuprofenu czy paracetamolu nie pomagały, jedynie tyci dikolfenak ale był zbyt szkodliwy dla nerek. Tak więc od wielu lat tylko peralginum , miska , i termofor i jest git
__________________
"Kocham życie, bo dało mi Ciebie" Szczęśliwie zakochana od 2001 w moim TZ
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Womenka
Zarejestrowany: Feb 2011
Postów: 191
|
Ja mam taki problem, że w dzień miesiączki jestem po prostu nie do życia, umieram z bólu i nie wiem co się dzieje w okół, nie mam ochoty na nic do jedzenia, picia, zupełnie na nic. Przez jakiś rok pomagała mi nospa forte, teraz tylko ketanol mi pomaga i to w dodatku najsilniejszy + sen, jeśli się nie prześpię to ból mi nie przejdzie..
Co do bólu piersi, to owszem mam ale tylko parę dni przed miesiączką, w czasie już nie mam i jakoś specjalnie tego nie zwalczam, bo nie wiem jak
__________________
:: A buuuuuuuu, bleeeeeeeeee itd. Władza uderza do głowy, potem to takie wszystko mądre... |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Womenka
Zarejestrowany: Feb 2011
Skąd: Warszawa
Postów: 160
|
Ja bóli piersi w ogóle chyba nie miałam może takie minimalne przy dotyku, bóle podbrzusza to była masakra, tak jak ktoś pisał najlepiej pod kołderkę i sie wyspać, z reguły pomagało mi no-spa.. Obecnie od 2 lat jestem na tabletkach anty i nie wiem co to ból... Może jestem rozdrażniona i taka zmęczona ale przynajmniej nic nie boli
__________________
Co za wieczór co za noc... Razem z marlin monroe... |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Womenka
Zarejestrowany: Oct 2010
Postów: 215
|
To się ciesz nic tylko pozazdrościć... Ja podczas pierwszego dnia umieram. Czuje się jakbym jeża miała urodzić okropieństwo a jeśli chodzi o humorki, to mój Paweł wie, że wtedy koło mnie trzeba na palcach chodzić Na szczęście ma on 2 siostry więc wie jak to jest i jest bardzo wyrozumiały. A jeśli chodzi o ból piersi, to ja czasami zimnymi rękami je masuje... trochę przechodzi ))
__________________
[color=red]Kocham gry i sporty wodne [/red] |
|
|
|
![]() |
| Tagi |
| jak zaradzić, menstruacja, miesiączka, okres, pms |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|