![]() |
|
|||||||
| Darmowa Rejestracja | Muzyka | Filmy Online | Lista użytkowników | Szukaj | Dzisiejsze posty | Zaznacz wszystkie fora jako przeczytane |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Forumowa Dziewica
Zarejestrowany: Aug 2011
Postów: 1
|
Dziewczynki jak w temacie mam problem. ale nakreśle sytuacje od poczatku. rozsypał mi sie zwiazek z chłopakiem. zeby odreagowac poleciałam do mamy do angli na 3 tyg. wchodze do nich do mieszkania i boom to si ezaczelo. był tak chlopak 2 lata starszy ode mnei . podałam reke na powitanie przedstawiałm sie(pierwszy raz tam byłam i nie znalam ludzi z ktorymi mama tam mieszkała) spojrzelismy sobie w oczy i ta chwila chyba trwala wiecznosc. no ja i on ja teraz wiem jestesmy niesmiali ale udalo nam sie zpalac dobry kontak wyjscia do baru na piwo wspolne wypady na miastii itp itd et cetera ble ble ble. no wróciłam do polski i gadam z nim od tamtego czasu na gg wymianiamy si edroga email listami. czasem zadzwoni. i wiemy co do siebie czujemy wyjasnilismy sobie wszystkie problemy uczucia emoce ble ble ble. ale nei w tym senk. ja we wrzesniu wracam na stale do angli. zw wzgledu na mame i na wglad uczuc. i chceby byc razem ale problem wtkw w tym ze przyznał mi sie ze zw wzgledu na trudne dziecinstwo jkaie mial kazdy dotyk innej oosby na jego ciele czy to byziak przytulenie czy zwykle podanie dloni jest dla niego jak to pisze"czuje si enei swojo w takich sytuacjach" nie jest to dla neigo obrzydzenie. ale powiedzcie jak sprawic i od czego zaczac "znowu go uczyc dotyku" zeby to było przyjemne dla niego a i tez zeby mogl normalnie okazywac uczucia. nei chce zeby ten problem nas poróznił bo naprawde nam na sobie zalezy. BLAGAM POMOCY
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Super Moderatora
Zarejestrowany: Jul 2011
Skąd: Mazowsze
Postów: 228
|
Zasięgnij rady specjalisty, a za nim do niego pójdziesz dopytaj o szczegóły, byś umiała mu temat wyłożyć.
Tu nie działa zasada, że aspiryna jest dobra na przeziębienie, ból głowy i na korzonki też nie zaszkodzi. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Administrator
Zarejestrowany: Oct 2010
Postów: 207
|
Widzę, że problem nie wąski. Skoro dotyk innych osób działa na niego w ten sposób, to w jego przeszłości musiało się wydarzyć coś złego. Nie wiem czy zwykła rozmowa i czas tutaj pomogą - bo miłość i cierpliwość to właśnie ta aspiryna, o której pisze Wemii. Tak jak przedstawiasz ten przypadek, to potrzebna chyba konsultacja lekarza...
__________________
Poszukujemy moderatorów na womenki.pl zainteresowanych odsyłam na gg:3576096 |
|
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Super Moderatora
Zarejestrowany: Jul 2011
Skąd: Mazowsze
Postów: 228
|
Odpowiedzi powinna szukać w sobie, czy ona będziesz w stanie bez tego żyć?
Problem nie zniknie i to uświadomi jej specjalista. Niech nie liczy, że jakoś to będzie, że wygra z problemem tylko, że przegra!!! Jak taki stan rzeczy zaakceptuje i czy wytrwa? Jeśli nie to dołoży mu drugą porcję lęków, obaw i skrzywdzi ponownie lub uświadomi coś... Kolejny etap to wspólna terapia, nic nie zdziałacie osobno. To, że ci powiedział może być szczerością i prośbą o pomoc lub asekuracją na przyszłość i uświadomieniem, że będzie miał wymówkę. Sierotka Marysia nad którą będziesz litować się bo nie zamknie tego rozdziału za sobą. To jak alkoholizm, też musisz liczyć się z tym że pokusy zawsze będą, a tylko od naszej woli zależy czy sięgamy po kieliszek. Świadomość, że dziś obudziłaś się problem jest i jutro też on będzie i zawsze będzie. Złe doświadczenia zostawiamy w przeszłości, a nie przenosimy ich na przyszłość. On tego nie zrobił, może mu z tym wygodnie. Może zamiast kobiety potrzebuje niani, która tłumacząc sobie jego zachowanie "złymi doświadczeniami z dzieciństwa" będzie się nad nim roztkliwiała. Czy chce być tą nianią? Tak przez chwilkę zastanawiałam się nad tym czy nie jest to jakiś szantaż emocjonalny z jego strony. Chęci wygrania z tym musi szukać w sobie, a nie w tobie. Dla ciebie istotne jest to co dostaniesz w tym związku. Oby nie chłód i pustkę. |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Womenka
Zarejestrowany: Jul 2011
Postów: 143
|
Czytają Twój post dostrzegam wiele drażliwych kwestii...kobietki powyżej mają rację. W takim wypadku rozmowa na niewiele się chyba zda. Specjalista to jedyne lekarstwo - i to dla Was obojga - bo w pojedynkę nikt do końca nie ogranie problemu. Pytanie tylko czy on będzie chciał je wypić...Piszesz, ze kochasz, więc już się zaangażowałaś. To zapewne będziesz o tą miłość walczyć, ale pamiętaj, że ten facet nie jest w pełni zdrowy i będzie się to za Wami ciągnęło.
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Womenka
Zarejestrowany: May 2011
Skąd: Sz.
Postów: 293
|
Hmmm... jeśli chcesz to odrobinę mogę pomóc. Wypowiedz "trudne dzieciństwo" to dość obszerne stwierdzenie. Z tego co piszesz wynika, że trudne to mało powiedziane. Namów swojego..hmmm... chłopaka na rysunek. Będę mogła wiele o nim powiedzieć. Temat jest dość prosty: dom, drzewo, osoba. Trzy elementy. Przeskanuj i wyślij na mój e-mail.
Zarejestruj się za darmo, aby zobaczyć odnośnik Tylko i wyłącznie za Jego zgodą. Pozdrawiam. |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Wyzwolona Kobieta
Zarejestrowany: Feb 2012
Postów: 69
|
Po prostu go nie dotykaj na początku. Daj mu czas, jeśli Ci na prawdę zależy. Zawsze się mówi, że czas leczy rany, a Ty możesz okazać się tą osobą, która mu pomoże. I to Ty będziesz dla niego lekarstwem, a to chyba najlepsze zakończenie jego problemów.
|
|
|
|
![]() |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|