![]() |
|
|||||||
| Darmowa Rejestracja | Muzyka | Filmy Online | Lista użytkowników | Szukaj | Dzisiejsze posty | Zaznacz wszystkie fora jako przeczytane |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Forumowa Dziewica
Zarejestrowany: Jul 2011
Postów: 6
|
Drogie forumowiczki/forumowicze.
Mam pytanie z zakresu prawa. Sprawa dotyczy ryzykownej operacji ucha. Mój kolega podjął się jej kilka miesięcy temu, przed operacją w prywatnej klinice musiał podpisać oświadczenie, że operacja jest ryzykowna i w razie jej niepowodzenia nie może podciągnąć kliniki pod odpowiedzialność i się sądować. Po operacji jego stan się pogorszył - słyszy kiepsko i do tego naruszyli mu błędnik, ma problemy z równowagą, to trwa już kilka miesięcy i pewnym jest, że nie przejdzie. Uniemożliwia mu to pracę, więc sytuacja jest dosyć ciężka. Czy w takiej sytuacji, mimo podpisanego oświadczenia, jest szansa o ubieganie się o odszkodowanie lub rentę? Wiecie może gdzie szukać informacji na ten temat? Pozdrawiam i z góry dziękuję! |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Super Moderatora
Zarejestrowany: Jul 2011
Skąd: Mazowsze
Postów: 228
|
Renty z tytułu niezdolności do pracy to sprawy ZUS, a odszkodowania to inna sprawa i tu musi już skorzystać z konkretnych osób, które się tym zajmują. Ja poprosiła bym o radę mediatora z firm, które tym się zajmują. Wszystko tkwi w szczegółach owego oświadczenia.
|
|
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Super Moderatora
Zarejestrowany: Jul 2011
Skąd: Mazowsze
Postów: 228
|
Jagna oświadczenie podpisujesz nie tylko w prywatnych klinikach, ale przed każdą operacją, zabiegiem wszędzie, szpitalach nawet szczepiąc dzieci, podpisuję je.
Jeśli je podpisałaś, nie ma to znaczenia, wówczas gdy udowodnisz, że usługa została źle wykonana. A takie opinie wydają biegli w danych dziedzinach. Podstawą do odszkodowania jest udowodnienie, że usługa została wadliwie wykonana. Ktoś popełnił rażący błąd w sztuce. Jeśli tego błędu nie ma, nie ma podstawy do odszkodowania. Po to nas informują o ryzyku. Musimy wybrać i wyrazić zgodę na zabieg o określonym ryzyku inaczej nikt skalpela w rękę nie weźmie. Nie zmusi Cię. ps. Media podawały te zbiorowe zarażenie pacjentów dializowanych żółtaczką, brudny sprzęt, wadliwie działający i przez to masz uszczerbek na zdrowiu, masz podstawę wówczas. Płacisz za określony poziom usługi. |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Wyzwolona Kobieta
Zarejestrowany: Jul 2011
Postów: 44
|
Próbować zawsze trzeba.. Zdrowie to nie jest błahostka i zawsze trzeba o nie walczyć! Polecam na początek skonsultować się bezpłatnie z prawnikiem..
Zarejestruj się za darmo, aby zobaczyć odnośnik . Wielu moich znajomych wirtualnie uzyskało pomoc. Oszczędzając przy tym czas i pieniądze. |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Forumowa Dziewica
Zarejestrowany: Dec 2011
Postów: 1
|
Chciałabym napisać że ja tez zostałam pokrzywdzona przez polska służbę zdrowia. Trafiłam do szpitala tylko z powodu złego samopoczucia i wysokiego ciśnienia. Miałam w szpitalu leżeć tylko trzy dni, a leżałam prawie 1.5 miesiąca. W wyniku niedbalstwa pielęgniarce ułamał się kawałek welfronu, którego końcówka znalazła się przy mojej żyle u lewej ręki. Już w drugim dniu zgłaszałam, że coś jest nie tak, że strasznie mnie boli w tym miejscu ręka. Oczywiście jak w siana w mur, nikogo to nie obchodziło. W trzecim dniu zaczela mi puchnac reka w tym miejscu gdzie mialam welfron lekarze stwierdzili , ze musze zostac w szpitalu jeszcze kilka dni na obserwacje, a z reka nic nadal nie robili, żadnego przestwietlenia, bo poco. Z dnia na dzien stan reki się pogarszal, ale przeciez był okres switeczny , sylwester, to przeciez nic z tym się nie da zrobic. Dopiero po nowym roku zrobili prześwietlenie i okazalo się ze mam ulalmny welfron w zyle. Dodam , że bol był do wytrzymania, reka spuchnieta jak balon. Na operacje czekałam kolejne dwa tygodnie, w tym czasie bylam napychana olbrzymia ilością lekow przeciwbolowych. Po wysjciu ze szpitala z dnia na dzien zaczelam wariowac, mialam silna depresje. Dziwiłam się czym było to spodowane, Tafilem na obserwacje psychiatryczna. Okazalo się ze w trakcie mojego pobytu w szpitalu otrzymaywalm leki psychotropowe!!!, dlatego ich odstawienie po wyjsciu ze szpitala spowodowalo u mnie takie objawy.
Obecnie toczy się sprawa o odszkodowanie. Co gorsze bylam u kilku adwokatow i radcow prwanych i mowili ze sprawa beznadziejna. Beznadziejna bo boja się o reputacje i pozywanie szpitali. W jakim ja kraju zyje!!!! Nie mówiąc o tych firmach pseudo odszkdowaczych, które żerują tylko aby wyciągnąć cos na etapie polubownego załatwienia sprawy, a nic nie robia w sprawie, ani to prawnicy ani ludzie którzy maja wiedze – tez tacy do mnie do domu przychodzili – skad o mnie wiedzieli to do dzis dnia nie wiem. Cale szczecie, ze trafilam na młodego adwokata, ktory nic minie nie obiecuje ale mowi ze warto podjąć walke. Mamy się rozliczyc dopiero po sprawie. Pisze to wsyztkoa by dodac odwagi wszytkim kobieta, ich dzieciom, że warto walyczyc. Nie wychodzmy z zalozenia ze ze slozba zdrowia i lekarzami się nie wygra. Nie chce reklamowac mojego adwokata ale pisze mojego emaila dla osob zainteresowanych kontakt Zarejestruj się za darmo, aby zobaczyć odnośnik warto sobie pomagac. |
|
|
|
![]() |
| Tagi |
| odszkodowanie, operacja, renta |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|