![]() |
|
|
#11 (permalink) |
|
Super Moderatora
Zarejestrowany: May 2011
Skąd: Wolsztyn
Postów: 187
|
Ja też używam zalotki już kilka lat i nie zauważyłam, żeby mi się rzęsy od tego niszczyły
Ja mam taki system - najpierw bezbarwna odżywka, potem podkręcam zalotką i nakładam tusz Rzęsy ładnie się układają, są rozdzielone, no i podkręcone oczywiście Efekt utrzymuj się cały dzień, dopóki nie zmyje makijażu
|
|
|
|
|
|
#16 (permalink) |
|
Forumowa Dziewica
Zarejestrowany: Apr 2012
Postów: 11
|
aaa jak pomyślę o zalotce to aż mnie oczy bolą ;p dlatego jak znudziło mi się codzienne mazanie rzęs tuszem zdecydowałam się na metodę 1:1 secret lashes ;) - tzn sztuczne rzęsy zostały doklejone do moich włosek po włosku - super efekt!
|
|
|
|
|
|
#17 (permalink) |
|
Forumowa Dziewica
Zarejestrowany: Apr 2012
Postów: 17
|
Poczytaj na kwc wizaż recenzje dobrych tuszów.
Można mieć tani i rewelacyjny - np Colossal z Maybelline. Musisz poszukać, co Cię interesuje. Wiem, że w Pierre Rene był taki wydłużający, ze miał w sobie takie patyczki jakby, i one podczas nakładania przyczepiały się do rzęs i je normalnie wydłużały. Był tani. |
|
|
|
|
|
#18 (permalink) |
|
Forumowa Dziewica
Zarejestrowany: Mar 2012
Postów: 15
|
Wszystkie tusze mają podobne składniki, sprawdźcie same ;). Miałam Meybelline, MaxFactor, Rimmel, przeróżne pod względem wyglądu, cen, ale najlepszy okazał się z MissSporty taki w srebrnej tubce i jeden z najtańszych (:o). Kwestia szczoteczki ma chyba najbardziej priorytetowe znaczenie i ilość jaką nabiera.
|
|
|
|
![]() |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|